reflection

wybieram szczęście!

Znasz to uczucie kiedy ogarnia Cie totalna niemoc? Kiedy nic nie idzie po Twojej myśli? Kiedy szukając wsparcia, nie odnajdujesz go, a jedynie krytykę? Kiedy słyszysz ciągle tylko oczekiwania jakie inni mają wobec Ciebie?


I wtedy myślisz, gdzie jestem w tym wszystkim. Gdzie są moje pragnienia i oczekiwania. Czy to się w ogóle liczy i czy ja się w ogóle liczę. I pojawia się pytanie, którą stronę wybrać swoją czy tych co od nas oczekują? Czy pozwolić sobie na bycie tym kim chcesz, czy też skrupulatnie dążyć do celów, ale nie swoich?


Z jednej strony świadomość, że powinnaś postawić na siebie, z drugiej chęć sprostania oczekiwaniom. Trudny wybór. Czy można tu dobrze zdecydować? Tak. Pod warunkiem, że wsłuchasz się w siebie. To Ty decydujesz jak postępujesz, jak będzie wyglądało Twoje życie. To są Twoje wybory. Zawsze możesz je skonsultować, ale nigdy nie rób niczego wbrew sobie. Nie warto.


Ale jak wsłuchać się w siebie, kiedy ciągle słyszysz tylko co powinnaś zrobić? Kiedy w końcu sama dochodzisz do tego, że może to jednak dobry pomysł? Wprawdzie nie czujesz, że tego chcesz, ale uważasz, że na pewno nie masz racji. Przed oczami masz wszystkie te momenty, w których nie spełniłaś oczekiwań i zostałaś skrytykowana. Nie chcesz więcej tego przeżywać, więc decydujesz się na to.

A potem jest tylko gorzej. Czujesz frustrację, bo nie potrafisz dać z siebie tyle i powinnaś. Bo to nie jest ta decyzja, którą chciałaś podjąć. Bo zrobiłaś to tylko po to, żeby sprawić innym przyjemność, żeby ich nie zawieść.

Obiecujesz sobie wtedy, że to był już ostatni raz, że następnym razem powiesz swoje zdanie. Że się odważysz. Jednak tak się nie dzieje. Koło się zamyka. Nic się nie zmienia. Pytasz sama siebie jak to  zmienić. I chociaż teoretycznie wiesz, to praktyka nie jest już tak prosta. Bo jak odmówić drugiej osobie? W głowie pojawia się milion myśli, które ciężko poskładać.

A zastanowiłaś się jak odmówić sobie? Nie? Spójrz, robisz to za każdym razem, kiedy decydujesz się spełnić czyjeś oczekiwania. Odmawiasz najważniejszej osobie, sobie. Pomyślisz to egoistycznie brzmi. Tak, ale to zdrowy egoizm. Bo jeżeli nie zadbasz o siebie i swój komfort psychiczny, to stres i nerwy będą Twoimi najlepszymi przyjaciółmi. A nie tego przecież chcesz od życia. Nikt tego nie chce, więc dlaczego masz się na to godzić?

Spróbuj być asertywnym. Pomyśleć o sobie, swoich celach, potrzebach. Nie jest łatwo być asertywnym. Mimo wszystko warto próbować. Za pierwszym razem może nie wyjdzie, ale za piątym to już na pewno się uda.

To Twoje życie i Ty decydujesz czy przeżyjesz je jako człowiek szczęśliwy czy sfrustrowany. Wybór jest chyba prosty.
Ja wybieram szczęście, a Ty? 

A.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *