travels

beskid niski sercu bliski!

Subiektywnie mówiąc najpiękniejsze miejsce w Polsce.
Podobno jak uciekać to tylko w Bieszczady.
Ja Bieszczady wymieniam na Beskid Niski.
Uciekam tam, kiedy tylko mogę.
Miejsce, gdzie wrony zawracają, drogi się kończą, a życie płynie totalnie slow.

Mój prywatny koniec świata.
Są miejsca, do których nie dostaniecie się samochodem.
Są i takie, do których trzeba przejechać przez rzekę lub strumyk.
Niegdyś ojczyzna Łemków.
Obecnie zapomniany świat, opuszczone chyże, stare cerkwie, nieistniejące już wsie, o których przypominają tylko znaki.

Beskid Niski to miejsce zupełnie inne.
Takie, gdzie czujesz, że odpoczywasz.
Gdzie widzisz, że jest rano, południe i wieczór.
Gdzie czasem znalezienie sieci graniczy z cudem.
Gdzie historia sama przemawia.
Bo jak inaczej nazwać cerkiew położon w środku lasu, którą od najbliższej miejscowości dzieli 3 kilometry?
Jak inaczej nazwać zarośnięte cmentarze i kapliczki, które odkrywa się czasem przypadkiem?
Jak inaczej nazwać drzwi postawione w środku pola przypominające o życiu, jakie jeszcze niedawno się tam toczyło?

Wiele z wiosek istnieje tylko na mapie.
Nie znajdziesz tam wielu domów, o ile w ogóle jakieś.
Są za to cerkwie, kapliczki i cmentarze, których czasami trudno dojrzeć.
To one przypominają, że jeszcze w ubiegłym wieku mieszkali tam ludzie.
Zapomniany świat, który jest coraz bardziej odkrywany.
Którego historia budzi wiele skrajnych emocji.

Miłośnicy miasta powiedzą, że nie ma tam co robić.
Miłośnicy natury będą w siódmym niebie.
Dla mnie raj na ziemi.

A.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *