slow,  travels

co zobaczyć w beskidzie niskim?

Beskid Niski to taki trochę zapomniany i dziki chłopak. Nie bardzo lubi się otwierać przed innymi, nie szuka poklasku. Na pierwszy rzut oka nie robi dobrego wrażenia. Niewysoki, nie przepada za nowościami. Za to swojski i prawdziwy do bólu.  Zdecydowanie zyskuje przy bliższym poznaniu. Nie zawsze łatwo się z nim dogadać. Ale gdy ktoś zechce się z nim zaprzyjaźnić, pokazuje się z najlepszej strony. Nie idealny. Ma swoje wady, jak każdy.

Trochę się już poznaliśmy. Chyba nawet polubiliśmy. Lubię wracać do niego i słuchać jego opowieści zapisanych w szumie drzew.  Mamy swoje ulubione miejsca. Kiedyś myślałam, że nam go na wylot. Że już niczym mnie nie zaskoczy. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak bardzo się myliłam. Jedna wycieczka, druga wycieczka.. no i bach! Wcale tak dobrze się nie znaliśmy. Okazało się, że gdzieś pomiędzy oklepanymi trasami, kryją się te zupełnie nowe, jeszcze nieodkryte. Tak rozkwitła nasza miłość, a z pewnością moja. Chęć odkrywania kolejnych miejsc, kolejnych opowieści zdecydowanie uzależnia.

W tym roku mamy plan nadrobić zaległości i odwiedzić znajomych z okolicy. Zrobiliśmy listę. Są na niej ulubieńcy, do nich wypada zajrzeć się przywitać po długiej przerwie, a także zupełnie jeszcze obcy, ale obiecująco się zapowiadający beskidzcy znajomi.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *